Podsumowanie mojego autografowego 2008 roku – tak wszystko się zaczęło :)

Tak się zaczęło :)
Tak się zaczęło 🙂

8 sierpnia 2008 roku – tej daty nie zapomnę już raczej do końca życia. Nie chodzi o to, że trzy ósemki bardzo łatwo zapamiętać, a o to, że właśnie tego dnia wszystko się zaczęło. Do mojej skrzynki na listy trafił adresowany na moje nazwisko list z Warszawy. Nie miałem w zwyczaju odbierać przesyłek, dlatego wyciągnęła go moja mama i wręczyła tuż po chwili. Na początku nie wiedziałem od kogo jest nadany i co może być w środku. Miałem wtedy 12 lat, dlatego nie dostawałem w tamtym czasie żadnych przesyłek. Był on chyba pierwszym listem, który kiedykolwiek dostałem, a zarazem był też dla mnie jedną, wielką zagadką. Po ostrożnym otwarciu koperty zobaczyłem, że jest od jednego z piłkarzy reprezentacji Polski. Mowa tutaj o Rogerze Guerreiro. Brazylijski piłkarz, który posiadał także polskie obywatelstwo i przez nie mógł grać w kadrze Leo Benhakkera wysłał mi oficjalną kartę z reprezentacji wraz z autografem. Tuż obok niego znajdowała się również imienna dedykacja dla mnie, jednak najprawdopodobniej była dopisana przez osobę, która pomagała w tamtym czasie Rogerowi z wysyłaniem listów. W każdym razie autograf wygląda w 100% na autentyczny. Niestety w późniejszym czasie karta lekko się uszkodziła, a to za sprawą tego, że włożyłem ją w antyramę. Autograf po kilku tygodniach leżenia pod szkłem przykleił się do szybki i już w idealnym stanie się od niej nie odkleił. W tym miejscu uprzedzam wszystkich kolekcjonerów do wkładania zdjęć w ramki ze szkłem. Panuje pod nimi duża temperatura, autograf się nagrzewa i pod wpływem ciepła zostaje na szkle. Uważajcie! Na szczęście mój podpis nie został naruszony, a przecież on był w tym przypadku najważniejszy 🙂

Jak się stało, że dostałem list od Rogera Guerreiro? Kilka tygodni wcześniej, gdy odbywał się w Austrii i w Szwajcarii turniej Mistrzostw Europy w piłce nożnej poszperałem trochę po internecie i natrafiłem na jego oficjalną stronę. Znajdowała się na niej zakładka „kontakt” i można było napisać tam wiadomość do piłkarza. Postanowiłem więc skontaktować się z zawodnikiem i zapytać, czy jest szansa, aby dostać od niego autograf. Napisałem również w niej swój adres i taką wiadomość wysłałem. Szybko o tym liście zapomniałem, bo nie liczyłem, że moja prośba zostanie zrealizowana, ale na szczęście myliłem się. Kilka tygodni później dostałem upragniony w tamtym czasie autograf od reprezentanta Polski oraz zawodnika Legii Warszawa. Moja radość po jego ujrzeniu była nie do opisania 🙂

Autograf od Rogera Guerreiro
Autograf od Rogera Guerreiro

Temat autografów zaciekawił mnie na tyle, że postanowiłem poszukać strony innych zawodników. Jako jedna z nielicznych wyświetliła mi się witryna kolejnego z naszych reprezentantów. Był nim Marek Saganowski, który w tamtym czasie przebywał na wypożyczeniu z Southampton w duńskim Aalborgu. Drużyna ta awansowała wówczas do fazy grupowej Ligi Mistrzów, a nasz kadrowicz strzelił nawet w niej jednego gola. Na stronie popularnego „Sagana” była umieszczona specjalna zakładka poświęcona właśnie autografom. Znajdowała się w niej informacja, że każdy chętny, kto chciałby dostać od niego kartę z autografem musi wysłać list z prośbą do Danii. Pomyślałem, że będzie to dla mnie dobra okazja, aby zdobyć kolejny autograf piłkarza, którego dotychczas oglądałem tylko w telewizji, jak nasza reprezentacja grała mecze. Następnego dnia napisałem odręczny list, zaadresowałem kopertę na podany adres i poszedłem wysłać ją na pocztę. Na odpowiedź nie musiałem czekać długo. Po kilkunastu dniach list wrócił do mnie, a w jego środku znajdowała się podpisana karta przez Marka Saganowskiego. Na szczęście autograf ten przetrwał do dnia dzisiejszego w nienaruszonym stanie 🙂

Autograf od Marka Saganowskiego
Autograf od Marka Saganowskiego

Po otrzymaniu drugiego podpisu pomyślałem, że może być to dla mnie całkiem fajne hobby. Jeszcze tego samego dnia znalazłem w internecie mnóstwo stron, adresów oraz mailów do innych, sławnych ludzi. Swoje prośby o autografy wysyłałem wszędzie gdzie się dało. Głównie byli to m.in. piosenkarze i aktorzy, ponieważ mało który piłkarz posiadał swoją własną witrynę. Większość odpowiedzi przychodziła już po kilku tygodniach. Podpisy te przechowuję do dnia dzisiejszego, a uzbierałem ich około 200. Ogólnie jeśli chodzi o zbieranie, to pamiętam, że przed autografami kolekcjonowałem modele samochodów z gazetki Super Samochodów (może ktoś z was ją pamięta?). Mam ich w domu kilkadziesiąt, ale w późniejszym czasie postawiłem tylko na autografy. Do dziś nie żałuję tej decyzji 🙂

Tak ogólnie, to w wakacje 2008 roku byłem po raz pierwszy za granicą. Pojechałem wtedy razem z tatą na około dwa tygodnie do Londynu. Niestety nie zaliczyłem podczas tego wyjazdu żadnego meczu, ponieważ nie myślałem jeszcze o nich tak bardzo, ale zwiedziłem za to najważniejsze miejsca miasta. Byłem także pod stadionem Crystal Palace National Sports Centre, gdzie w latach 1895–1914 rozgrywano na nim mecze finałowe piłkarskiego Pucharu Anglii. W sumie, jak się później dowiedziałem była wówczas okazja, aby pojechać na jakiś #meczing. Kiedy przebywałem w Wielkiej Brytanii, to na stadionie Arsenalu odbywał się turniej Emirates Cup. Grały w nim Real Madryt, Juventus, Hamburger SV oraz oczywiście „Kanonierzy”.

Crystal Palace National Sports Centre - były stadion Crystal Palace
Crystal Palace National Sports Centre – były stadion Crystal Palace

Mateusz „Mateqi” Zgorzyk

https://www.facebook.com/AutografyMateqi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s